Formularz wyszukiwania

Miasto Stoleczne Warszawa

Dziesiatki miejsc na poranne spacery

Demografia edukacyjna Warszawy - szkoły podstawowe

  • Powiększ
  • Zwykły
  • Pomniejsz
Bookmark and Share
opublikowany: środa, 13 kwietnia, 2016 - 11:42
W ogólnopolskich mediach i debatach jednym z najczęściej poruszanych tematów jest spadek liczby urodzin i spowodowane nim decyzje o likwidacji małych szkół oraz bezrobocie wśród nauczycieli. W tym samym czasie Warszawa buduje nowe obiekty oświatowe i zatrudnia dodatkowych nauczycieli. We wrześniu 2015 r. Rada Miasta przeznaczyła na nowe przedszkola i szkoły (łącznie ponad 40 obiektów) dodatkowo 366 mln zł. Nawet tak znaczne inwestycje nie zaspokoją w pełni bieżących potrzeb - w ciągu najbliższych 3 lat w warszawskich szkołach podstawowych przybędzie 20 tysięcy uczniów.

Na ten wzrost składają się utrzymująca się względnie wysoka liczba urodzeń oraz przejściowe zwiększenie z sześciu do siedmiu liczby uczęszczających do szkół podstawowych roczników. 

  • Rodzi się więcej dzieci. W ostatnich latach w Warszawie skumulowały się efekty kilku niezależnych procesów demograficznych, społecznych i administracyjnych:

    • Cykle wyżów i niżów demograficznych. Pod koniec ubiegłego wieku mieliśmy w Warszawie dno niżu demograficznego. Jest wśród nas tylko nieco ponad 11 tysięcy warszawiaków urodzonych w 1999 r. W następnym latach zaczęły się rodzić wnuki wielkiego wyżu z pierwszej połowy lat pięćdziesiątych. W 2008 roku urodziło już prawie 20 tysięcy warszawiaków i taki poziom utrzymuje się w kolejnych latach - w  2015 roku padł rekord, w Warszawie urodziło się po raz pierwszy ponad 20 tysięcy dzieci.
      W Wareszawie zameldowanych jest 11246 osób z rocznika 1999 oraz 20079 z rocznika 2015
    • Zmiany modelu rodziny w różnych grupach społecznych. Przez całe ubiegłe stulecie wielkomiejskie rodziny były mniej liczne od wiejskich. W miastach standardem było dwoje, najwyżej troje dzieci, podczas gdy na wsiach dominował model rodziny wielodzietnej. Na początku bieżącego wieku relacje te odwróciły się. Kobiety mieszkające na wsi mają dziś przeciętnie niewiele więcej niż jedno dziecko. Warszawianki również rodzą niewiele dzieci, ale z roku na rok więcej, obecnie średnio nieco więcej niż w reszcie kraju.
    • Imigracja wykształconej młodzieży. Co roku przeprowadza się do stolicy kilkanaście tysięcy młodych ludzi w wieku od 20 do 35 lat, których dzieci rodzą się w Warszawie. Do niedawna była to grupa, w której relatywnie największa część kobiet pozostawała bezdzietna, w powszechnej opinii przekładając karierę nad rodzinę, a w praktyce nie mając możliwości założenia rodziny z braku możliwości uzyskania samodzielnego mieszkania, znalezienia męża, gdyż mężczyźnie pozostawali na prowincji oraz braku materialnych środków na utrzymanie dziecka. Obecnie jest grupa o relatywnej wysokiej i stale rosnącej dzietności.
  • Obniżenie wieku szkolnego do sześciu lat. W Warszawie sześciolatki znalazły się w szkołach najwcześniej, gdyż już od 2008 r. przesuwane były do oddziałów przedszkolnych w szkołach. Oddziały te od 2010 roku miały stać się klasami pierwszymi. Zmienne decyzje polityczne spowodowały jednak najpierw opóźnienie procesu przechodzenia sześciolatków do szkół, a ostatnio - jego zatrzymanie.  Powoduje to, że przez kilka lat w szkołach podstawowych znajdzie się równocześnie siedem najliczniejszych roczników.
  • Rozbudowa miasta i zmiany rozmieszczenia ludności.  Nowe dzielnice powstają na terenach, na których wcześniej nie było żadnych szkół lub były jedynie niewielkie obiekty obsługujące rozproszoną zabudowę podmiejską. W tych nowych osiedlach na Białołęce, w Wilanowie, na dalekiej Woli mieszka po kilkadziesiąt tysięcy ludzi i są to demograficznie najmłodsze obszary w kraju - udział dzieci i młodzieży często przekracza 30% ogólnej liczby mieszkańców. Dzieci te nie mają szans dojechać do szkół śródmiejskich, gdyż wiele z tych osiedli powstało w rejonach nie mających dobrych połączeń komunikacyjnych z centrum miasta. Miasto musi więc budować nowe szkoły, nawet jeśli wieloletnie prognozy wskazują, że za 10-15 lat ogólna liczba dzieci w szkołach podstawowych znów zacznie się zmniejszać.

Jak to wygląda w liczbach? Poniższy wykres pokazuje liczbę uczniów szkół podstawowych w perspektywie najbliższych 6-7 lat. Dane te są precyzyjnie i praktycznie pewne - te dzieci już się urodziły i nic nie wskazuje na to, aby w tej perspektywie wystąpiły masowe zjawiska migracyjne. 

 Liczba uczniów w szkołach podstawowych w latach 2012-2022 - wzrost z 92 do ponad 126 tysięcy w roku 2020, a następnie spadek do 112 tysięcy

W dalszej perspektywie musimy już opierać się na prognozach. Możemy skorzystać z wieloletniej prognozy demograficznej do 2050 roku opublikowanej dwa lata temu przez GUS lub na prognozach przygotowanych dla Warszawy - w różnych wariantach - przez ekspertów z PAN. Prognozy te różnią się w szczegółach, w skrócie jednak można powiedzieć, że oficjalna prognoza GUS odpowiada optymistycznym wariantom prognoz PAN. Warianty pesymistyczne zakładają niższą dzietności warszawskich rodzin oraz gorszy bilans migracyjny, wynikający z przenoszenia się młodych rodzin do miejscowości podwarszawskich. Oto wykres oparty na oficjalnej prognozie GUS:

Liczba uczniów w warszawskich szkołach podstawowych według danych i prognoz GUS wzrośnie z ok. 80 tysięcy w 2006 r. do ponad 120 tysięcy w 2018 r., a następnie zmniejszy się do ok. 90 tysięcy w 2040 r.

Wykres ten został uzupełniony o graficzne przedstawienie, w jakim stopniu wczesne przeniesienie sześciolatków do oddziałów przedszkolnych w szkołach podstawowych pozwoliło złagodzić skutki wcześniejszego niżu i zmniejszyć amplitudę zmian liczby uczniów w tej grupie szkół, a także o ilustrację różnic między wcześniejszymi prognowami GUS z 2008 r.  (niebieska linia) a aktualna prognozą z uwzględnieniem faktycznego przebiegu procesu przechodzenia sześciolatków do szkół podstawowych (linia pomarańczowa).